Admin
Admin to w slangu nazwa administratora sieci komputerowej, zreszta w kilku systemach automatycznie tworzony pierwszy użytkownik sieci o pełnych uprawnieniach. Admin wytypowany "na siłę" czasami może sporo, ale najczęściej nie ma na to czasu, bo wykonuje inne czynności.

Nauczycielka na kursie komputerowym
Nauczycielka na kursie komputerowym otrzymała w trakcie przerwy nowy monitor, ponieważ poprzedni się zepsuł. Widząc aministratora wymieniającego monitor ostro zaprotestowała: "Proszę pana, niech pani go nie zabiera, ja mam tam wszystko zapisane!".

 
Wszystko się bierze z internetu
Młodzież często nie zdaje sobie sprawy z tego, że strona internetowa jest wytworem, efektem czyjeś ciężkiej pracy. Na pytanie: "Skąd masz te materiały, kto to przygotował?" odpowiadają: "...z internetu!". Nie ma skojarzenia: materiał - autor. Internet jest bezdenny i ogromny, a jest w nim wszystko. "Zobacz w internecie, tam jest wszystko!"

 
Nie przełączaj, odbieram pocztę!
Często trzeba pokazać początkującym, że komputer może ściągać pocztę, a przy okazji można przeglądać strony, albo robić coś innego. Zdziwienie jest wtedy naprawdę wielkie.

 
Ja tam wolę Office
- Eeee tam, co to za program.. (słyszy się od użytkowników pracujących wyjątkowo z wykorzystaniem Star Office)... ja tam wolę Office!.
- Jaki Office, jakiej firmy?
- Nie wiem, no Office!
O czym to świadczy? O tym, że dla wielu użytkowników produkt Office firmy Microsoft to jest prawdziwy Office, nie wiedza, że pakietów biurowych pod nazwą Office jest wiele na rynku i wszystkie mają zbliżone możliwości.

 
Wiara w cuda a komputery
Młodzież wierzy w cuda. Wydaje się to niewiarygodne a jednak tak jest! Po odłączeniu sieci, ewentualnie po awarii serwera, administrator trzymając w ręku wymontowaną z komputera ważną część oznajmia o usterce. Młodzież przyjmuje to spokojnie i ze zrozumieniem, ale zaraz sprawdza czy ma połączenie. Albo pyta - A mogę sprawdzić?

 
Administrator to lamer
Lamer to pogardliwe nazywana osoba nie wtajemniczona w technikę komputerową "znająca temat" tylko powierzchownie.
Młodzież próbuje często udowadniać, że to ona doskonale zna sprzęt, a admin to lamer. Przejawia się to w częstych zmianach w ustawieniach komputera. Najczęściej podmieniane są grafiki startowe i kończące w Windows, ładowane piękne tapety o postaci zrzutów ekranowych otwieranych okienek, zmieniane hasła, wprowadzane niektóre wpisy w rejestrach, kasowanie części programów.
Wyższość nie przejawia się w ciężkiej pracy nad swoim pomysłem, to by było za mało wtajemniczone ;-). Oni zmieniają, a ty się człowieku martw. Całe szczęście, że takich zmieniaczy jest niewielu.
Na próbę, najlepiej zaproponować takim zamianę miejsc - ja psuję 3 minuty, a ty szukaj błędów 3 godziny! Dotychczas żaden "cwaniak" na to nie przystał.

 
Jestem świetnym programistą, ale nie lubię takich rzeczy.
Wymagania stawiane na maturze z informatyki zaskakują. Uczniowie umiejący pięknie zainstalować i skonfigurować Windows często są zaskoczeni przykładowymi pytaniami maturalnymi z programowania i algorytmów. Przez cały czas opowiadają o swoich umiejętnościach, a przed maturą pytają co się stanie, gdy nie zrobią tego zadania? Świetnie za to rozmawia się z uczniami naprawdę posiadającymi dużą wiedzę.

Nie ma się czemu dziwić, młodość chce poklasku, zaintersowania, lubi błyszczeć itd., warto wtedy pokazać jaki jest autentycznie poziom wiedzy i zachęcać.
 



Powyższe zdarzenia i spostrzeżenia są autentyczne (czasami zasłyszane od innych).






Technologia informacyjna, przejdź do menu głównego